Dzisiaj mamy: 27 luty 2020 roku
Strona główna Powiatowego Urzędu Pracy w Nysie
strona główna mapa witryny poleć stronę BIP
zwiększ czcionkę normalna czcionka zmniejsz czcionkę Rozmiar czcionek
Newsletter

Dopisz się do newslettera

Rozmowa z Piotrem Kita

Rozmawiamy z Piotrem Kitą właścicielem firmy Piter o własnym biznesie i o tym, że warto ryzykować.

- Jakie były początki Pańskiej firmy?
- Pracowałem ponad 20 lat w Centrum Kształcenia Praktycznego przy ulicy Orkana w Nysie. Po reformie szkolnictwa przy Centrum Kształcenia Praktycznego zostało utworzone gospodarstwo pomocnicze, w którym także pracowałem. Posiadaliśmy wówczas umowę kooperacji z takimi firmami jak Daewoo czy Szwedzka firma ESAB zajmująca się produkcją urządzeń spawalniczych. Warsztaty działające przy CKP w Głuchołazach produkowały transformatory. Kilka lat później gospodarstwa pomocnicze zostały rozwiązane. Straciłem pracę i szukałem pomysłu co robić dalej. Postanowiłem zaryzykować i otworzyć własną działalność gospodarczą. Kiedyś będąc na spotkaniu informacyjnym zorganizowanym przez Powiatowy Urząd Pracy w Nysie dowiedziałem się o dotacjach na otwarcie działalności. Postanowiłem złożyć wniosek w Powiatowym Urzędzie Pracy w Nysie i tym samym ubiegać się o dotację. Mój wniosek został rozpatrzony pozytywnie. Za pozyskane pieniądze zakupiłem od  Kształcenia Praktycznego w Głuchołazach  maszyny niezbędne do produkcji oraz materiały. Działalność gospodarczą rozpocząłem już 15 grudnia 2009 roku. W międzyczasie znalazłem odpowiedni lokal do, którego przeniosłem wszystkie niezbędne maszyny.

- Skorzystał Pan z dotacji na otwarcie działalności gospodarczej. Czy uzyskanie dotacji  było trudne?
- Dla mnie nie było to trudne ze względu na to, iż zdecydowałem się skorzystać z usług biura rachunkowego. Była to Pani, która profesjonalnie wypełnia wnioski. Moim zadaniem było dostarczenie wszelkich niezbędnych informacji. Zależało mi, by jak najszybciej napisać wniosek i rozpocząć działalność, gdyż nie chciałem stracić kooperantów.

- Ilu pracowników Pan zatrudnia i jak wyglądało to na początku?
- W tej chwili jest trzech pracowników i dwóch praktykantów. Na początku było całkiem inaczej. W początkowym okresie pracowali pracownicy dawnych warsztatów przy CKP w Głuchołazach. Później kilku z nich zmieniło pracę i przeprowadziło się do innego miasta. Dalej pracowałem z synem, który jest moją prawą ręką. W chwili obecnej mam stałą załogę, która niedługo powinna zostać powiększona o 1 osobę.

- Czy oprócz dotacji skorzystał Pan z  innej formy wsparcia z Urzędu Pracy?
- Jakiś czas temu miałem jednego stażystę, w chwili obecnej, tak jak wspomniałem mam jeszcze 2 osoby na praktyce, a dokładniej na „praktycznej nauce zawodu”. Panowie radzą sobie doskonale, pracują jak normalni pracownicy. W pierwszym okresie zdobyli wiedzę teoretyczną potrzebną np. do budowy i obsługi maszyn. Dla mnie jako pracodawcy jest to doskonała forma pomocy, natomiast daję im wiedzę oraz możliwość zdobycia doświadczenia tak bardzo potrzebnego na rynku pracy. Już teraz mogę powiedzieć, że po zakończeniu praktycznej nauki zawodu zatrudnię jedną osobę na umowę o pracę.

- Czy odczuwa Pan spowolnienie gospodarcze?
- Są chwile lepsze i gorsze. Moja firma nie do końca odczuwa spowolnienie gospodarcze. Ten główny kierunek produkcji transformatorów nie jest aktualnie zagrożony. Obecnie jest budowana druga fabryka największego potentata produkującego spawarki. Liczymy, że być może dzięki temu pozyskamy nowe zlecenia. Jak powiedziałem wcześniej, nie odczuwamy w tak dużym stopniu spowolnienia gospodarczego. Również dość prężnie współpracujemy z firmą Skanska. W tym roku w Chróścicach w gminie Dobrzeń Wielki wykonaliśmy obarierowanie na rzece Odra, gdzie firma Skanska prowadzi prace budowlane. Ponadto w Jarnołtówku remontowaliśmy wspólnie tamę z 1906 roku. Nasza firma wymieniła wszystkie elementy metalowe np. poręcze, barierki. W Niemodlinie stawialiśmy myjnie bezdotykową. Współpracuję również z Urzędem Gminy w Głuchołazach, wygrałem zlecenie na produkcję dużej ilości stojaków rowerowych, tabliczek z nazwami, które są umieszczone na całym szlaku rowerowym. Jak widać staramy się pozyskiwać zlecenia wszędzie tam, gdzie jest to możliwe.

- Jakie ma Pan plany na przyszłość?
- Spłacić już za rok kredyt zaciągnięty w banku na zakup lokalu pod działalność gospodarczą. Obok mnie istniała kiedyś fabryka produkująca meble. Hale magazynowe i produkcyjne po dawnej fabryce stoją opuszczone. Chciałbym odkupić jedną z nich, a następnie rozbudować ślusarnie i spawalnie. Produkcja transformatorów zajmuje troszkę miejsca i brakuje  wolnej powierzchni. Jakich rad udzieliłby Pan przyszłym przedsiębiorcom? Należy spróbować i nie bać się! Obecnie istnieje wiele możliwości uzyskania środków finansowych i nie jest to tak skomplikowane. Najważniejszy jest tylko pomysł. Jestem przekonany, że jest jeszcze wiele miejsca w sektorze usług. Dosyć znacznie pomaga Powiatowy Urząd Pracy w Nysie. Pomoc finansowa w postaci bezzwrotnych dotacji na zakup maszyn i wyposażenia zakładu jest dla osób początkujących bardzo duża. Ja spróbowałem i czwarty rok prowadzę działalność gospodarczą, z której czerpię dużą satysfakcję. Warto było zaryzykować.
red.

Wydrukuj Poleć stronę Generuj PDF Redagował: Tomasz Wróbel 2013-05-08 08:50 wstecz wstecz

Powiatowy Urząd Pracy w Nysie
projekt i realizacja: Agencja Interaktywna IntraCOM.pl